Cybernetyczne Emocje

multi-blog

Same konkrety o ludziach, biznesie, sztuce...

LEGO Art




poniedziałek, 17 grudnia 2007

Cybernetyczne emocje

Żyjemy w czasach tak zwanej "digitalizacji", czyli zastępowania rzeczy analogowych - cyfrowymi. Nie słuchamy już taśm magnetofonowych, ale - odtwarzaczy cyfrowych, nie robimy zdjęć na kliszy, ale - na kartach pamięci, nie patrzymy już na "słupek", mierząc gorączkę lub ciśnienie, ale - wpatrujemy się w ciekłokrystaliczne cyferki...

Dokąd więc zmierzamy? Co nami kieruje?

A może są to emocje, CYBERNETYCZNE EMOCJE?

Okazuje się bowiem, że analogowy dźwięk z płyt winylowych nie ma sobie równych - jak twierdzą Audiofile, że prawdziwe zdjęcia wychodzą z klasycznych aparatów - jak twierdzą Fotograficy, że największą dokładność pomiaru wykazują rtęciowe termometry i ciśnieniomierze - jak twierdzą Lekarze...

O co więc chodzi? Może o wygodę, ekonomię, ekologię?

Pewnie TAK, ale czy to wszystko nie sprawia, że oddalamy się od określonych wartości, ulegając nieokreślonym wpływom, które sterują nami i wyznaczają jak powinniśmy egzystować?

A może są to emocje, CYBERNETYCZNE EMOCJE? A może NIE?

Co w takim razie powiedzieć na ten przykład o hipermarketach, które "wołają" w TV, że "codziennie niskie ceny", potem idziemy tam po chleb, który oczywiście ma swoje miejsce na końcu sklepu i po drodze, żeby się nie nudzić, dorzucamy co nieco do koszyka... Dookoła wspaniałe "niskie ceny" z końcówkami -,99 i hipnotyzujące napisy "promocja", a w górze piękna nastrojowa muzyka. To wszystko sprawia, że czujemy się świetnie - jak w transie. Nawet przy kasie bajka ta jeszcze się nie kończy, bo właśnie pomyśleliśmy, że przecież byśmy zapomnieli o batonikach i "fajkach", a one tu są pod ręką - jakie szczęście...

Takie jest moje postrzeganie oddziaływania na nas współczesnej epoki.